www.mamboteam.com
Internetowe wydanie "bibuły milanowskiej"
Strona główna arrow Opinie...
20.05.2012.
 
 
Opinie...
Fajerwerkom - Stop
Oceny: / 10
 

Napisany przez Anna Krawczyk, z 28-08-2008 01:00

Odsłon : 410


Mimo starań i petycji mieszkańców i organizacji społecznych nie udało
się zmienić rytuału puszczania ogni sztucznych podczas Dnia Milanówka na
coś bardziej godnego wizerunku miasta-ogrodu. Jak zwykle, mimo że rok temu
Komisja Kultury domagała się uczestnictwa w jej planowaniu, ktoś (kto?)
wymyślił i ułożył cały przebieg imprezy bez konsultacji. Szkoda, bo
przecież Komisja Kultury podobno zajmuje się kulturą w mieście. Ale od
kilku lat fikcja goni fikcję. Tak jak aktorzy w teatrze na scenie
wypowiadają swoją kwestię, dostają ewentualnie oklaski przez pięć minut,
tak i u nas rzadko kiedy "występ" radnego w słusznej sprawie ma swój ciąg
dalszy. Brakuje konsekwencji i zaangażowania. Bezradni są mieszkańcy,
którzy burząc się przeciwko zjawiskom i zdarzeniom, które im się nie
podobają, nie mają kogo prosić o pomoc, gdyż możliwość przebicia się przez
mur, na którym wisi napis: "dyskusja na niektóre tematy jest politycznie
niepoprawna" równa się zeru.
W tym roku Dzień Milanówka planowany jest na koniec sierpnia. Kulminacją
wieczoru ma być znów pokaz ogni sztucznych. Wraca więc to, co "stare".
Organizuje się fajerwerki w porze lęgowej ptaków, mimo że kilka lat temu
ostro interweniował w tej sprawie Wojewódzki Konserwator Przyrody. Wtedy
przeniesiono Dzień Milanówka wraz z jego niechlubnym nocnym pirotechnicznym
epizodem z czerwca na wrzesień. Widać jednak ktoś desperacko usiłuje
podnieść malejącą frekwencję nocnego programu, mając nadzieję, że okres
wakacyjny będzie bardziej atrakcyjny niż jesienny. Z obserwacji wynika, że
milanowianie raczej z imprezy przed nocnymi pokazami wychodzą, a boisko na
Turczynku zapełnia się młodzieżą, która w znacznej mierze pochodzi z innych
gmin. Wystrzały pirotechniczne na Turczynku zagłuszą spokojną Podkowę
Leśną, która przygotowuje się do Dni Dziedzictwa Narodowego. Szkoda, że u
nas zapominamy, że w miastach-ogrodach dziedzictwo narodowe stanowi nie
tylko architektura, lecz także i przyroda.
   Tymczasem najbardziej poszkodowani - zwierzęta - milczą, bo przecież
mówić po ludzku nie potrafią. Żaden pies w schronisku na Polesiu się nie
poskarży, nie napisze pisma do zachwyconych radnych i burmistrza, najwyżej
zaskomli przerażony, gdy huk rozdzierać będzie do bólu jego czułe uszy.
Wystraszonych lub poturbowanych w nocnej ucieczce ptaków w lesie Turczynka
też nikt nie policzy, bo kogo obchodzi ich los. Szkoda bardzo ptaków na
przelotach, które szykują się do dalekiej i trudnej wędrówki na zimowiska i
w stadach odpoczywają w naszym mieście. Może nauczą się i następnym razem
omijać będą nieprzyjazny o tej porze dla zwierząt Milanówek.
Każdy ma prawo do opinii. Moja jest niezmienna od lat. Pokazy ogni
sztucznych w mieście-ogrodzie, gdzie istnieje tak bliska koegzystencja
ludzi i zwierząt, są barbarzyństwem!

                          Anna Krawczyk

Komentarze Drukuj Wyślij znajomemu Zapisz w del.icio.us Powiązane artykuły Czytaj więcej
Zasługujemy na coś więcej
Oceny: / 12
 

Napisany przez Tamara Gujska-Szczepańska, z 28-08-2008 01:00

Odsłon : 406


Sporo osób spodziewało się, że na początku września Milanówek jednak
włączy się w Dni Dziedzictwa Narodowego, patronowane przez UE, że miasto
zgłosi swój akces i zaznaczy nasze istnienie, organizując coś ze strony
gminy. Mamy potencjał; jest nowy dyrektor ośrodka kultury, wybrany na
drodze profesjonalnego konkursu. Jest cały sztab młodych pracowników
Miejskiego Centrum Kultury i Promocji, którzy mają świeże spojrzenie i
którym się jeszcze chce czegoś dokonać. Jest również wsparcie finansowe ze
środków unijnych. Jednak zamiast takiej zapowiedzi ze zdziwieniem i
rozczarowaniem przeczytałam ogłoszenie o organizowanych przez miasto 31
sierpnia Dniach Milanówka.
W odczuciu wielu mieszkańców 'Otwarte Ogrody' były świętem miasta i Dniami
Milanówka z wielu powodów, np. frekwencji.
W wydarzeniu uczestniczyły całe rodziny i ich goście spoza miasta. Wzięli w
nich udział ci, dla których Milanówek jest zwykle jedynie sypialnią
Warszawy i nie poszliby na żaden koncert na Turczynku, nawet jeśli
występowałaby tam Madonna. Sporo osób niepełnosprawnych, na wózkach
inwalidzkich i o kulach, które zwykle nie opuszczają swojego domu, tym
razem zdecydowało się odwiedzić 'Otwarte Ogrody', bo wiele działo się tuż
obok ich miejsca zamieszkania.
Gdyby w każdym ogrodzie prowadzono statystykę odwiedzin (może następnym
razem warto), okazałoby się, że zainteresowanie wydarzeniem było
rzeczywiście ogromne.
Ogromna ilość osób spontanicznie zaangażowała się w przed-sięwzięcie.
Prywatni mieszkańcy Milanówka i organizacje pozarządowe przygotowywali
święto dla siebie, dla sąsiadów, dla swojego miasta.
Istotne z punktu widzenia miasta powinny być też liczne ślady w mediach. O
ile nikt nie będzie zainteresowany Dniami Gminy X, bo wszystkie są spędem
ludzi, odbywającym się według identycznego schematu, o tyle 'Otwarte
Ogrody' zapewniły miastu całkiem niezłą promocję.
Kolejny argument to indywidualny i niepowtarzalny charakter imprezy.
Czerpanie z tradycji, spuścizny kulturowej, podkreślenie tego, co odróżnia
nas od innych gmin i sprawia, że Milanówek jest jedyny w swoim rodzaju oraz
zaadresowanie imprez w taki sposób, że każdy, ale to każdy spośród 15
tysięcy mieszkańców bez względu na wiek, zainteresowania i płeć mógł
znaleźć coś ciekawego dla siebie.
Jeśli w tym kontekście zdecydowano się na organizowanie Dni Milanówka, to
po pierwsze zdecydowano się na podarcie publicznych pieniędzy, po drugie
uznano, że mieszkaniec Milanówka to człowiek bez refleksji,
nieskomplikowany, któremu trzeba dać o wiele płytszą rozrywkę w postaci
gotowej papki.
Ten, kto podjął taką decyzję, nisko ocenia mieszkańców Milanówka.

                                                           Tamara Gujska-Szczepańska

Komentarze Drukuj Wyślij znajomemu Zapisz w del.icio.us Powiązane artykuły Czytaj więcej
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 6 - 7 z 7
Ankieta
Gościmy
Odwiedza nas 21 gości
Zdjęcie dnia

Adam Matusiak
Nowe galerie
Warszawski Fotoplastikon
Majówka z Bibułą 2010
 
Top! Top!