Napisany przez Małgorzata Paciorek,
z 01-06-2008 01:00
Odsłon : 340
Przedszkole Sióstr Urszulanek w Milanówku istnieje już od ponad 60 lat. Uczęszcza do niego 50 dzieci w wieku 3-6 lat z Milanówka i okolic. Przedszkole słynie z ciepłej i radosnej atmosfery. Integruje w swojej pracy kilka pokoleń: dzieci, rodziców oraz dziadków. Cieszy się dużym zainteresowaniem, lecz z powodu skromnych warunków lokalowych nie jest w stanie przyjąć wszystkich zgłaszającym do zapisu dzieci. Aby temu zaradzić, w 2005 roku powstało stowarzyszenie "Słoneczny Promyk" - zostało ono założone przy Zgromadzeniu Sióstr Urszulanek przez rodziców i sympatyków placówki. Głównym celem działalności Stowarzyszenia jest gromadzenie środków na budowę nowego budynku Przedszkola.
W związku z powyższym organizujemy uroczystość z okazji odpustu ku czci św. Urszuli Ledóchowskiej.
III FESTYN URSZULAŃSKI
1 czerwca 2008 r. (niedziela)
8.00 - 14.00- loteria fantowa przy Kościele św. Jadwigi
15.00 - 19.00- Przedstawienie dla dzieci w wykonaniu rodziców i festyn na terenie Miejskiego Ośrodka Kultury w Milanówku.
Zapewniamy dobrą zabawę dla całej rodziny w niedzielne popołudnie. Wstęp wolny. Całkowity dochód z festynu zostanie przekazany na budowę nowego budynku przedszkola.
Napisany przez Judyta Sumikowska,
z 01-06-2008 01:00
Odsłon : 450
Pani Irena Niemczyk do niedawna była mieszkanką Milanówka. Jest starszą osobą o ciekawej historii życia, którego większość poświęciła ludziom i zwierzętom. Jako mała dziewczynka podczas II wojny światowej została uratowana z obozu śmierci przez anonimowego człowieka. Następnie służyła w harcerstwie, pomagała w działalności konspiracyjnej, stykając się nieraz ze śmiercią - z niechęcią wspomina ten okres. Po wojnie imała się różnych zawodów. Była m.in. nauczycielką, chętnie współpracowała z młodzieżą. W niełatwych czasach zawsze dzieliła się z potrzebującymi tym, co sama miała i nikomu nie odmawiała pomocy. Najbardziej lubiła chyba niespodziewane podróże w nieznane; poznając różnorodne zakątki kraju, miasta, wsie oraz ich mieszkańców czy też przemierzając szlaki bieszczadzkich gór, które ukochała najbardziej, czuła się naprawdę wolna, niezależna i szczęśliwa. Na swojej drodze spotykała wielu ludzi, zawsze starając się nawiązywać przyjazne więzi. Życie zawsze traktowała jak przygodę, która każdego dnia może przynieść coś nowego. Lubiła zmiany i nie bała się wyzwań, ale umiała też stawiać na swoim i uparcie trzymać się raz powziętego celu. Współpracowała z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, w latach 70 i 80 była kierownikiem schroniska w Milanówku im. Zofii i Romana Witkowskich, gdzie doczekała emerytury. Ponieważ była osobą samotną i nie miała swojego miejsca na ziemi, to zgodnie z wolą testamentową założycieli schroniska dostała pozwolenie dożywotniego mieszkania w jednym z domków na terenie przytuliska. W tym okresie jej niespokojne życie nagle przycichło: dawni znajomi pozostali daleko w Polsce, niektórzy z biegiem lat poumierali i mało kto ją odwiedzał, a do drzwi pukała starość.
Napisany przez Paweł Dłużewski,
z 01-06-2008 01:00
Odsłon : 573
Każdy chciałby mieć pamiątkową fotkę z ciekawego miejsca. Kiedyś w rodzinnym gronie chwaliliśmy się zdjęciami zrobionymi na tle Wieży Eiffla lub przy misiu w Zakopanem. Jednak trzeba uczciwie przyznać, że to nudne i banalne. Dziś podziw i sławę może zapewnić dopiero nasze zdjęcie podczas skoku z Wieży Eiffla lub ciekawy filmik o pobycie w ramionach oryginalnego niedźwiedzia na przełęczy Zawrat.
Napisany przez Tamara Gujska-Szczepańska,
z 01-06-2008 01:00
Odsłon : 302
Milanowska Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobowości zaprezentuje podczas "Otwartych Ogrodów" dwa rodzaje ciekawych warsztatów dla kobiet - Mandala Mojego Ogrodu i Totem Mojego Macierzyństwa.