| Napisany przez Karol Wójcik,
z 28-09-2008 01:00
|
Odsłon : 464 |
Jak wygląda Twoje święto, Milanówku? Jesteś podobno dumnym i urokliwym miastem. W Twej krótkiej, ale chlubnej historii pojawiło się tak wiele wielkich nazwisk. Zdążyłeś w czasie wojennej pożogi być już stolicą tego kraju. Czy to prawda, że chcesz wyróżniać się na Mazowszu dzięki architekturze i genius loci? Aspirujesz do roli miasteczka wyjątkowego?
Jak wygląda Twoje święto, Twój dzień Milanówku, niegdysiejsza stolico? Co w dniu swego święta oferujesz swym mieszkańcom i gościom? Kiełbasę, piwo i występ piosenkarki, której średnio chce się śpiewać i której pozwalasz nazywać swych mieszkańców "milanówczanami"? Dlaczego, gdy zaproszony przychodzę na Twoje święto, witasz mnie na Turczynku już o godz. 16 leżącymi na ziemi pustymi kuflami i śmieciami? Wiesz, im jestem starszy, tym częściej myślę, że na takie przyjęcie nie zasłużyłem. Czy zasłużyli na nie Twoi przyjaciele, goście z 700-letniego Lidzbarka Warmińskiego? Nie uważasz, Milanówku, że w swej gościnności, powinieneś pozwolić organizować na swym terenie tego typu imprezy prywatnym firmom, browarom, które godne są poziomu takich wydarzeń i dla promocji których taka forma imprez jest najodpowiedniejsza? To dobrze, że chcesz, żebyśmy my, ludzie lubiący piwo i muzykę dobrze się bawili, dziękujemy, że schlebiasz naszym gustom (czego oczekujesz w zamian?). Nie uważasz jednak, że to nie Ty powinieneś być gospodarzem takiej rangi wydarzeń? Nie sądzisz, że takie święto może mieć każde miasto w tym kraju? To jest Twój sposób na pozytywne wyróżnienie się na mapie Mazowsza i kraju? Czy uważasz, że to, że inni podtrzymują niedobrą praktykę, obliguje Ciebie do takich samych zachowań? Dokąd idziesz, mój Milanówku?
Karol Wójcik |
|
|
po co ?
Napisany przez: jędrek () z 03-10-2008 21:06