| GRANDA W BIAŁY DZIEŃ |
| Redaktor: Administrator | |
| 06.12.2011. | |
|
GRANDA W BIAŁY DZIEŃ – tak często określa się podobne przypadki, jak opisany niżej zaparkowałem Inicjatywę przejął p. komendat, mówiąc, że sprawdzi to w przyszłym tygodniu. Co tu sprawdzać? Przecież w przepisach stoi jak byk, wystarczy umieć czytać i ewentualnie chwilę zastanowić się! Zapytałem ilu, mniej więcej, kierowców zostało ukaranych za ,,niezgodne z przepisami parkowanie” w rzeczonym miejscu. Odpowiedziano mi, że parkujący tam byli upominani. Nie mam powodu, by panom strażnikom i ich komendantowi nie wierzyć, ale może któryś, kiedyś pomylił się i komuś mandat jednak wlepił. Dlatego pragnę poinformować wszystkich, którzy byli ukarani mandatem za podobną sytuację, że, moim zdaniem, mogą zwracać się do burmistrza z żądaniem zwrotu pieniążków, którymi zasilili nasz biedny, niestety, budżet, ponieważ na pewno kara była nałożona z naruszeniem prawa. Nawet jeżeli obwiniony został tylko ,,upomniany”, też, moim zdaniem, może żądać przeprosin, chociażby za fatygę i stratę cennego czasu. Upomnienie jest również formą kary. Może trochę przesadzam, ale tak mi się wydaje. Nie pamiętam ile czasu znak ten stoi, ale chyba minęło już wiele lat, a więc ,,upomnianych” i ewentualnie ukaranych może być wielu. Jeśli ktoś z Państwa ukaranych nie zachował mandatu, moim zdaniem nic straconego. Są przecież archiwa i burmistrz jest zobowiązany pomóc każdemu zainteresowanemu. Jeżeli napotkali by Państwo na jakiekolwiek problemy z tym związane, prosimy napisać do nas – w miarę możliwości pomożemy. Jeszcze jedna rzecz warta jest zastanowienia. Otóż nasi dzielni strażnicy, chyba wszyscy, są kierowcami (p. komendant też), czyli posiadają prawa jazdy, czyli kiedyś zdali egzamin celująco, a z uzupełnianiem wiedzy w zakresie przepisów ruchu drogowego widać, że jest kiepsko. Jakiś nieuk, kiedyś postanowił zainstalować wspomniany znak, a inni, bezkrytycznie, stoją na straży bezprawia! Ileż to godzin spędzono na kontrolowaniu ww. miejsca, pisaniu wezwań, rozmowach z ,,winnymi”. Nie lepiej pilnować porządku w mieście? To wszystko za nasze pieniądze! O co chodziło wspomnianemu nieukowi? Znający przepisy ruchu drogowego wiedzą, że 10 m od skrzyżowania parkować nie wolno. W tym przypadku, odcinek między znakiem, a granicą 10 m mierzy ok. 10 m. Po diabła ograniczać tam postój? Żeby Straż Miejska miała co robić i powiększać z naruszeniem prawa budżet miejski? Innej przyczyny chęci ograniczenia postoju nie widzę. Mam nadzieję, że burmistrz odpowie na ten artykuł, a my, oczywiście poinformujemy naszych Czytelników. Maciej Z.Piotrowski |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









