Milanówek 2030

Pewnego dnia mieszkaniec Milanówka zasnął sobie przy czytaniu Biuletynu Miasta Milanówka i przyśniła mu się taka wizja miasta za 13 lat.

Czytaj więcej...

Positive News

Zniknęły organizowane w poprzednich kadencjach konkursy na jak najbogatrze upstrzenie ogrodów girlandami świateł.
Zniknęły pokazy fajerwerków organizowane z lubością pod milanowskim schroniskiem dla bezdomnych zwierząt.

Czytaj więcej...

Bibuła czuwa, Bibuła radzi...

L1040592Nasi starzy przyjaciele, niezawodni czytelnicy wiedzą co oznaczał, czy też oznacza tytuł “Bibuła“. Młodzi domagają się od nas rozwiązań, porad. Cóż trudno dogodzić wszystkim, chociaż może warto o tym porozmawiać.

Czytaj więcej...

Ach ta Rada Miasta

W poprzedniej kadencji Rady Miasta Milanówka nie mieliśmy może najlepszego zdania ani o Radzie, ani o Marii Sobczak jako jej przewodniczącej, jednak od kiedy nastała Małgorzata Trębińska gotowi jesteśmy zawołać „Pani Sobczak niech pani natychmiast wraca”!
Obecna kadencja Rady Miasta rozpoczęła się od podniesienia diet radnych. Co w czasach wysokiego bezrobocia i ludzi masowo wyjeżdzających do pracy za granicę uważamy, za mało stosowne i zadziwiające.  Do tego ten pomysł urządzania sesji Rady Miasta w godzinach porannych (ostatnia była zdaje się o 11:00). Z tego co pamiętamy  z poprzedniej kadencji, zawsze na sesji pojawiało się kilkoro mieszkańców zainteresowanych przysłuchaniem się obradom. Niestety, przesunięcie sesji na poranne godziny skutecznie im to w tej chwili uniemożliwia. Mieszkańcy odbierają takie działanie jako zwykłą złośliwość. Niestety Rada Miasta wydaje się być całkowicie odporna na uwagi nieszkańców.
Opisy drobnych złośliwości jakich dopuszcza się wobec mieszkańców aktualna Rada Miasta można  zresztą mnożyć. W jednej z uchwał dotyczących skarg na burmistrza, mieszkańcy pouczeni zostali na przykład,  iż składanie zapytań o informację publiczną to może być przestępstwo (!) bo "absorbuje pracę  urzedników" (!). Niedługo dowiemy się pewnie, że składanie skarg to też przestępstwo,  które karane powinno być publiczną chłostą przez Straż Miejską nie tylko za złożenie, ale za samo myślenie, że można złozyć. 

Czy wprowadzono nas w błąd?

panele 97Mówiło się przecież, że w Milanówku będą 2 metrowej wysokości drewniane ekrany a nie wysokie zielone, takie jakie straszą na trasie PKP z i do Warszawy. Obecnie w Milanówku stawiane są słupy pod ekrany i już widać, że brązowe drewniane będą tylko w strefie ochrony konserwatorskiej, poza nią otrzymamy obrzydliwe zielone parawany. Kogo zatem pytać, jaka jest prawda? Burmistrz poprzedniej kadencji doprowadził do tego, że ekrany w Milanówku będą, bo pierwotnie zakazał ich konserwator zabytków. Trzeba zatem pytać rządzących radnych z Klubu byłego burmistrza, którzy powinni to wiedzieć. Kilkunastu zasiada w obecnej Radzie Miasta. Miejmy nadzieje, że mieszkańcy zaczną pytać, gdy rano obudzą się z widokiem na koszmarne wysokie ekrany. Ale to będzie już za późno. I tak Milanówek będzie kolorowy, w części brązowy drewniany i stonowany a w części zielony blaszany. No cóż, nasze miasteczko robi się coraz bardziej krzykliwe, pstrokate i nieładne. Przecież się na to godzimy, nieprawdaż?

Szpetny desant

W mieście nie ma nikogo, kto należycie zarządzałby przestrzenią publiczną, tworzył jej estetykę.
I tak każdy w Urzędzie Miasta sobie ”rzepkę skrobie”. Tu jeden wydział postawi reklamy, tu inny coś zasadzi. W centrum miasta mamy totalny misz-masz wzrokowy. Wizerunkiem staje się obrzydliwa seledynowa toaleta miejska, która stoi na skwerze obok budynku Straży Miejskiej. Zaraz przy chodniku na pierwszym planie.

Czytaj więcej...

Monday the 26th. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Professional Joomla Templates - 888 Poker Review