Migawki

Milanówek 2030

Drukuj
Kapituła Wielkiego Kalesona

Pewnego dnia mieszkaniec Milanówka zasnął sobie przy czytaniu Biuletynu Miasta Milanówka i przyśniła mu się taka wizja miasta za 13 lat.

Rano obudziły mnie jadące TIR-y.
Cóż się dziwić, od kiedy przy ul. Królewskiej funkcjonuje największe w całym województwie centrum handlowe, a przy autostradzie największa w województwie strefa przemysłowa, taka sytuacja stała się normą. Podobno „starzy mieszkańcy” przed rokiem 2015 protestowali przeciwko budowie centrum handlowego i zabudowie wielomieszkaniowej. Od tego czasu powstało tu kilka nowych osiedli: „Turczynek Developments”, „Waleria Apartments” i ten nowy wieżowiec „Łęgi Tower”. Czterdziestopiętrowy i trochę przechylający się co prawda w bok, bo podobno stoi na terenach podmokłych, ale rada miejska uchwaliła, że się go podeprze jakimś ściętym drzewem i będzie dobrze.
Tyle ciekawych inwestycji zrealizowano przez ostatnie lata w Milanówku. Przybył olimpijski tor łyżwiarski, zgrabnie wkomponowany w miejskie targowisko, które upadło z powodu mnożących się wokół centrów handlowych. Miejska pustynia na terenie dawnego basenu, z piaskiem podarowanym przez to miasto partnerskie w Egipcie, do którego burmistrz z radnymi jeżdżą co roku w ramach wymiany dobrych praktyk. Zielony Wzgórek usypany na miejscu dawnego Zielonego Dołka, żeby wykazać, że coś w Milanówku jednak się podnosi, a nie tylko dołuje. Konserwację lokalnego dziedzictwa kulturowego reprezentuje Park (Rozrywki) Lasockiego, gdzie można poskakać sobie na dmuchanej truskawce, pojeździć na karuzeli z plastikowymi jedwabnikami i zjeść cukrową watę o smaku krówkowym. Miało powstać na dachu urzędu miejskiego lądowisko dla służbowego helikoptera burmistrza, ale okazało się, że zadłużenie miasta sięgnęło 999 999 999 ml zł i żadnych nowych inwestycji nie da się zrobić do końca XXII wieku. Podobno w Milanówku zostały jeszcze aż trzy przedwojenne wille. Niestety nikt nie wie gdzie są, bo zza banerów szczelnie okrywających wszystkie płoty trudno się zorientować, gdzie co za nimi stoi. Podobno jeszcze kilka lat temu mieszkańcy protestowali przeciwko wieszaniu wszędzie cerat, a teraz nawet urząd miejski organizuje co roku konkurs na najładniejszy baner.
Zmienił się Milanówek nie do poznania, drogi tylko pozostały tak samo dziurawe. Chociaż kiedyś nie było takich kałuż, że jak samochód w nie wjeżdżał, to się topił. Teraz na niektórych ulicach zdarza się to podobno nawet mniejszym ciężarówkom. Ale to pewnie przez globalne ocieplenie. Tylko mieszkanie w tym mieście – dziwowisku (dawniej mieście- ogrodzie) stało się trochę męczące. W niedzielę skoczę odpocząć sobie do jakiegoś lasu. Najbliższy jest Kabacki…..

Monday the 21st. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Professional Joomla Templates - 888 Poker Review